|

Kilka tygodni temu sprawili sporą niespodziankę i doszli do fnału MLPH 2008. Teraz można już mówić o sensacji. Ekipa kibicowska Prochu okazała się najlepsza w IV Zimowym Turnieju Kibiców Radomiaka! W stawce 20 drużyn nie pozostawili nikomu złudzeń, kto najlepiej potrafi grać w piłkę. Przez rozgrywki grupowe przeszli jak burza. Podobnie było w 1/4, gdzie wygrali aż 7-1. Sporo emocji przyniosły potyczka w 1/2 oraz wielki finał. Olbrzymi Puchar, koszulki z napisem Absolutnie Żadnej Broni, zgrzewka piwa oraz piłka, to wszystko pojechało do Pionek. Dodatkowo nagrodę dla najlepszego bramkarza zdobył goalkiper Wariatów '06 Michał Majos.
Zdjęcia z turnieju dostępne w Galerii

Spotkania grupowe:
7-0 Patologus Regularis - rywal nie zmusił do większego wysiłku, mecz wygrany praktycznie na stojąco. Już po 60 sekundach Wariaty '06 prowadziły 2-0!

2-2 Kaptur - najbardziej zacięta potyczka grupowa. Przy prowadzeniu 2-0 rywale zdołali wyrównać na 2-2. Przy pomocy szczęścia i dobrej postawie bramkarza wynik został dowieziony do końca.
7-0 Kozia Góra - komentarz zbyteczny, rozmiary wygranej mówią same za siebie.

Mecz 1/4:
MCH 7-1 - kolejny mecz bez historii, młoda i niedoświadczona drużyna gospodarzy dość szybko pozbawiona złudzeń.
Mecz 1/2:
Michałów 2-2 (3-2k) - najbardziej dramtyczny mecz turnieju. Wariaty '06 przegrywały już 0-2 by doprowadzić do remisu a następnie wygrać po 5 seriach rzutów karnych.
Finał:
Młodzianów 3-2 - zacięty bój i gol w ostatnich minutach na wagę wygranej. Zdobyty pięknym, technicznym strzałem z dużego palca.

Skład: Michał Majos - Bartosz Wypych, Piotr Pędzisz, Mateusz Gruszecki, Mateusz Skóra, Łukasz Banaszek, Damian Bociarski, Artur Wojciechowski.

Jedni wylewali litry potu na parkiecie a drudzy wylewali rozmaite napoje do kubków i gardeł:-)
Na turnieju w hali ZSE przy ul.Wernera stawiło się ok. 20 kibiców Prochowni. Świetny, nieustanny a przede wszystkim głośny doping pomógł ich kolegom. Jak to zwykle bywa niektórzy nie wytrzymali tempa dopingu i musieli zażyć wcześniejszego odpoczynku.
Nagrody i puchary zeszły chyba na drugi plan. Integracja, dobra zabawa i oczywiście wszystko w ukochanych Biało-Zielonych barwach.

(Wielkie dzięki dla Adriano za świetną relację z turnieju)
JaW, 15-03-2009, odsłon: 1657 |