|

Domowy mecz z Oronką Orońsko (3:3) był klasycznym przykładem tego, jak Proch tracił gole w rundzie jesiennej.
Piłkarze Prochu mają za sobą najlepszą rundę jesienną od momentu awansu do klasy okręgowej. Lekki niedosyt mimo wszystko jednak jest. Wystarczy przypomnieć sobie tracone na własne życzenie punkty z RuszCovią, Oronką, Legionem, Zawiszą czy Plonem. Wystarczy przypomnieć sobie wszystkie zmarnowane rzuty karne i bramki notorycznie tracone po stałych fragmentach gry.
Mimo wszystko przed rundą rewanżową nie stoimy na straconej pozycji. W ostatnich sezonach wiosna zawsze była dla "biało-zielonych" o wiele lepsze. Miejmy nadzieję, że tak samo będzie w roku 2012.
Na razie mamy dla Was krótkie podsumowanie dokonań Prochu w rundzie jesiennej 2011.
Drużyna prowadzona przez trenera Łukasza Glistę zanotowała najlepszy bilans na półmetku sezonu od momentu powrotu do klasy okręgowej, czyli od sezonu 2005/06. Jesienią piłkarze Prochu rozegrali wprawdzie 17 spotkań, ale nawet bilans 15 jest lepszy niż w ostatnich sześciu latach.
Bilans jesieni 2011 (w nawiasie liczba punktów i bramek po 17 kolejkach, uwzględniając doliczone mecze z KS Potworów i Powiślanką Lipsko):
28 pkt (34), bramki 37:23 (42:24)
Najlepsze wyniki z lat minionych (w nawiasie dodane dwa mecze z rundy rewanżowej):
sezon 2006/07: 27 pkt (30), bramki 23:14 (25:17)
sezon 2010/11: 24 pkt (27), bramki 25:22 (29:25)
Statystyki rundy jesiennej 2011
dom: 5 zwycięstw - 1 remis - 2 porażki, bramki 19:13
wyjazd: 5 zwycięstw - 3 remisy - 1 porażka, bramki 23:11
razem: 10 zwycięstw - 4 remisy - 3 porażki, bramki 42:14
średnia liczba bramek zdobytych na mecz: 2.47
średnia liczba bramek traconych na mecz: 1.41
Strzelcy:
9 - Daniel Grymuła
7 - Mateusz Szczepański, Piotr Cichawa,
4 - Patryk Krupa, Karol Gębczyk
3 - Sebastian Sałek
2 - Kacper Michalski, Adrian Jurczak
1 - Maciej Hajduk, Łukasz Glista
Zmorą piłkarzy Prochu były rzuty karne. W spotkaniach ligowych oraz Pucharu Polski nasi zawodnicy aż 9 razy podchodzili do piłki ustawionej na 11 metrze.
Cztery "jedenastki" zostały zmarnowane - Gębczyk z Zamłyniem Radom (strzał w słupek), Szczepański z Oronką Orońsko (broni Boruch), Grymuła z Sadownikiem Błędów (broni Krawczak), Gębczyk z Zawiszą Sienno (broni Pisarek).
Celnie do siatki z "wapna" trafiali: Grymuła z KS Potworów, Gębczyk z Oronką, Grymuła z Legionem Głowaczów, Grymuła ze Zwolenianką, Grymuła z Oskarem Przysucha.
Co było największą słabością i jednocześnie problemem dla biało-zielonych w ostatnich miesiącach? Bramki tracone po stałych fragmentach gry. Wystarczy rzut oka na statystyki:
5 bramek z rzutów karnych (Powiślanka, Oronka, RuszCovia, Zawisza, Szydłowianka)
4 bramki bezpośrednio z rzutów wolnych (Oronka, Legion, Oskar, Potworów)
2 bramki po rzutach rożnych (Powiślanka, Zodiak)
2 bramki po wrzutach z autu (Oronka, Sadownik).
W sumie daje to ponad 50% traconych goli ze stałych fragmentów gry, a ten wynik skłania do przemyśleń.
JaW, 23-11-2011, odsłon: 450 |