|
Nie siły rywala a postawy własne j drużyny najbardziej obawia się trener Łukasz Glista. - Nie jestem w stanie przewidzieć jak zagramy w niedzielę - mówi.
Zagramy z Szydłowianką po 12 latach przerwy i jedno wiadomo na pewno, nie będzie to łatwy bój. Klub z Szydłowca jest spadkowiczem z 4 ligi i chociaż na razie spisuje się nieco poniżej oczekiwań, to ze 100% pewnością można powiedzieć, że to solidna ekipa a dotychczasowe wyniki tak do końca nie oddają ich rzeczywistej siły.
Proch - Szydłowianka (niedziela, godzina 15)
Do lekkich treningów wrócił po kontuzji Bartek Michalski. Trener Glista nie wyklucza drobnych korekt w składzie, ale o tym jakie one będą, przekonamy się dopiero w niedzielę o godzinie 15.
Szydłowianka do tej pory zgromadziła 12 punktów. Na ten bilans składają się 3 wygrane - 3 remisy i jedyna porażka, na własnym boisku z Oskarem Przysucha. Po spadku z 4 ligi doszło do drobnych korekt kadrowych w kadrze klubu z ulicy Targowej. Dwie najboleśniejsze wyrwy, praktycznie niemożliwe do załatania, to odejście doświadczonych Michała Kowalczyka i Artura Ludewa. Bramkostrzelny obrońca lub jak kto woli napastnik i reżyser gry, takich ludzi nie jest łatwo zastąpić. Zresztą działacze z Szydłowca nie przeprowadzili w wakacje jakiejś ofensywy transferowej. Udanym pociągnięciem było z pewnością sprowadzenie do klubu wychowanka Szydłowianki Łukasza Janika, który ostatnio grywał w 3 lidze w Radomiaku Radom. Największą zaletą tego napastnika jest szybkość a trafiać do bramki rywali też potrafi (6 goli w 7 dotychczasowych meczach).
W kadrze Szydłowianki praktycznie 3/4 zawodników ma za sobą grę w 4 lidze. Dlatego trochę zaskakują dotychczasowe rezultaty. Obrońcy Kośmiński i Leszczyński, pomocnicy Sala i Koniarczyk. Wszyscy nie tak dawno kopali piłkę na wyższym szczeblu a teraz z takim trudem przestawiają się na futbol radomskiej okręgówki.

stare, dobre kibicowskie czasy. Proch & Szydłowianka na wspólnym wyjeździe w Orońsku (mecz Prochu z 2007 roku)
W lidze drużynie prowadzonej przez Andrzeja Koniarczyka idzie mocno średnio. Bardzo udanie wypadają za to w Pucharze Polski. W ostatnią środę pokonali w karnych Wulkan Zakrzew i zagrają w finale PP na szczeblu okręgu radomskiego z Pilicą Białobrzegi.
Co ciekawe ostatni sezon gry w okręgówce dla Szydłowianki Szydłowiec to lata 1993/94. Od tamtej pory grają nieprzerwanie w 4 lidze z rocznym epizodem w 3 lidze!
Kontakty Prochu z ekipą biało-niebieskich ograniczały się w ostatnich latach do meczów z drużyną rezerw. W sezonie 2005/06 w LO dwukrotnie wygrywaliśmy 1-0 i 2-0. Znacznie boleśniejsze wspomnienia związane są z rywalizacją z pierwszym zespołem Szydłowianki. W sezonie 1997/98 Proch przegrywał 1-6, 0-7 i od tamtej pory nasze kontakty się urwały.
W niedzielę po 12 latach przerwy zapiszemy na Sportowej nową kartę. Oby udaną.
Strzelcy bramek dla Szydłowianki w lidze:
Łukasz Janik - 6
Okła, Kępczyński, Rafalski, Ogar, Gawor, Kornacki - 1
JaW, 02-10-2010, odsłon: 523 |