|

W walce o piłkę Hubert Czubaj. Proch przegrał z Polonią 0:3
Po sobotnim meczu nie należy się zbytnio sugerować wynikiem. Proch przegrał 0:3 z czwartoligową Polonią Iłża, ale jest to porażka zdecydowanie za wysoka.
Trener Łukasz Glista ma praktycznie ustaloną kadrę na rundę wiosenną. Oprócz Piotra Bolka i Huberta Czubaja z Legionu Głowaczów nie należy się raczej spodziewać żadnych nowych twarzy. W sobotę nie było pomocnika KS Potworów, Kamila Lewińskiego. Nie zagrał również kontuzjowany Karol Klimowicz.
Proch Pionki - Polonia Iłża 0:3 (0:2)
Inaczej niż przed tygodniem, tym razem trener Prochu wystawił dwie praktycznie równorzędne jedenastki. W pierwszym składzie wyszedł 16-letni Erwin Kisiel i Sebastian Sałek, a dopiero po przerwie na boisku pojawili się Mateusz Szczepański i Tomasz Kołodziejczyk.

Sebastian Sałek miał przed przerwą jedną niezłą sytuację na zdobycie bramki
Początek pierwszej połowy to optyczna przewaga czwartoligowców z Iłży. Udokumentowali ją już w 7 minucie, a do siatki trafił testowany Karol Stępniewski (ostatnio Pilica Białobrzegi). Trener Glista najwięcej pretensji miał o brak zdecydowania w obronie. W przerwie mówił to, co często przewijało się w lidze. - My gramy, a oni nam bramki strzelają. Dowodem tego było gol zdobyty tuż przed przerwą po uderzeniu z bliska młodego Pawła Kopciała, kiedy żaden z obrońców nie potrafił skutecznie wybić piłki z pola karnego.

W walce o piłkę Piotr Cichawa (w środku, zasłonięty)
Klarowne sytuacje Prochu przed przerwą można było policzyć na palcach jednej ręki. Z trudem przechodziło przedzieranie się przez doświadczoną obronę, którą dyrygowali Paweł Lewandowski (ostatnio KS Warka) i Radosław Senator.

Piotr Bolek tym razem bramki nie zdobył, ale po zmianie stron był bardzo bliski celu
Po zmianie stron mecz miał nieco inne oblicze. Proch był stroną dominującą i na przynajmniej jedną bramkę w pełni zasłużył. Wyjątkowo brakowało szczęścia. Tak, jak Mateuszowi Szczepańskiemu (uderzał praktycznie do pustej bramki i trafił w boczną siatkę), Piotrowi Bolkowi (ładny strzał głową wyjął spod poprzeczki Wojciech Molęda) i Danielowi Grymule (po niezłej centrze Tomka Kołodziejczyka trafił piłką w słupek).

Niezły mecz zagrał Adrian Jurczak (przodem)
W kolejnym meczu kontrolnym Proch ma zagrać z 3-ligowym Granatem Skarżysko-Kamienna. Na razie nie wiadomo, gdzie i kiedy odbędzie się to spotkanie. Są problemy ze znalezieniem boiska. Jedyny wolny termin to najbliższa środa o godzinie 20.30 na radomskim MOSiR-ze.

W drugiej połowie Daniel Grymuła trafił z główki w słupek
Jak padły bramki:
0:1 Karol Stępniewski 7 minuta - zespołowa akcja i uderzenie z kilku metrów po ziemi tuż obok słupka.
0:2 Paweł Kopciał 45 minuta - na bramkę Prochu strzelał Dariusz Rysiewski. Damian Staniszewski wybił piłkę, do której najszybciej dopadł Kopciał.
0:3 Tomasz Ziółek 90 minuta - sytuacja sam na sam i strzał obok bramkarza.
Proch: Staniszewski (46 Modelewski) - Michalski, Molga, Czubaj, Gębczyk (46 Kołodziejczyk) - Jurczak (46 Orłowski), Kisiel (46 Cybulski), Cichawa (46 Hajduk), Grymuła - Sałek (46 Szczepański), Bolek
Polonia: Kalus (46 Molęda) - Lewandowski, Wachowicz, Ziółek, Senator - Szymon Stolarek, Stępniewski, Rysiewski, Cheda - Kacprzak, Kopciał oraz Markowski, Gut, Kaczmarczyk, Wiatrak, Godzisz
sędzia: Łukasz Suwała

W pierwszej połowie szansę dostał 16-letni Erwin Kisiel

Po jednym z ostrych wejść mocno ucierpiał Karol Gębczyk





JaW, 28-01-2012, odsłon: 630 |