|
Po ponad 3 miesiącach przerwy piłkarze ligi okręgowej wracają do walki o ligowe punkty. Biało-Zieloni zainauguruję wiosnę tydzień wcześniej niż pozostałe drużyny. W najbliższą niedzielę o 16 30 w zaległym meczu zmierzą się na radomskim MOSiR-ze z Iłżanką Kazanów. Jakie były te 3 zimowe miesiące? Co zmieniło się w Naszym klubie i czego możemy spodziewać się wiosną?
Wzorowe warunki do treningów i brak jakiejkolwiek pomocy finansowej ze strony miasta. Dobre wyniki sparingów i wąska kadra, praktycznie bez wzmocnień. Dobra frekwencja na treningach, ciekawe zajęcia i tragiczna śmierć Sławka Rutki w brutalny sposób przerywająca wiele planów i zamierzeń. Już z tych kilku zdań jasno widać, że trudno jednoznacznie ocenić zimowy okres przygotowawczy.
Działacze ponownie stanęli na wysokości zadania. Zapewnili drużynie możliwie najlepsze warunki do treningów. Zajęcia na hali, basen, siłownia, treningi na sztucznej nawierzchni przy PSP nr. 5 i na MOSiR-ze w Radomiu, mordercze bieganie po Pionkach i okolicznych lasach. Piłkarze Prochowni nie mieli prawa narzekać na nudę. Do tego bardzo ciekawe i urozmaicone treningi, interesujące rozwiązania taktyczne. To wszystko owocowało bardzo dobrą frekwencją na treningach. Zawodnicy na każdym kroku podkreślali ile dają im zajęcia prowadzone przez Sławka. Pod koniec lutego stało się jednak coś, czego nikt z nas się nie spodziewał. Nie jesteśmy już w stanie cofnąć czasu. Pozostaje mieć nadzieję, iż ta wiedza, którą "Łyda" przekazał młodszym kolegom pozostanie w nich na zawsze. Obowiązki trenerskie sprawują obecnie dwaj najbardziej doświadczeni piłkarze, Dariusz Nowak i Łukasz Glista.
Niestety w dalszym ciągu nic nie zmienia się na linii miasto-klub. Chociaż mamy już połowę marca nadal nie zostały ogłoszone konkursy finansowe i na dobrą sprawę nie bardzo wiadomo kiedy i kto je w ogóle ogłosi. Rządzący Pionkami mają znacznie "poważniejsze" sprawy na głowie niż dotacje na rzecz klubów sportowych.
Bez płynności finansowej normalnie funkcjonować się jednak nie da. Nawet z pomocą silnego sponsora potrzebne jest współdziałanie ze strony miasta. Gdy tego brak, na bok odłożyć trzeba wszelkie ambitne plany awansu. Kibice chcą a działacze pytają za co i w jakich warunkach. Sytuację być może uzdrowi zmiana na fotelu burmistrza, ale do tego jeszcze droga daleka.
Martwi również wąska kadra jaka wiosną reprezentować będzie barwy Prochu na boiskach okręgówki. Zaledwie 17 piłkarzy, w tym aż 4 juniorów, którzy na codzień grają w roczniku 1990. A przecież podopiecznych Mirosława Rutkowskiego też czeka ciężka runda i walka o makroregion. Z zespołu odeszli Norbert Okólski i Marek Lawrenc. Obaj przenieśli się do Zamłynia Radom. O ile brak tego pierwszego wielką stratą nie jest, to Lawrenc w wielu momentach wnosił spokój w poczynania drużyny. Szczególnie przydałby się w środku pomocy a w awaryjnych przypadkach nawet w centrum defensywy. Po tragicznej śmierci Sławka Rutki na środek obrony przesunięty został Karol Gębczyk. Czy ten młody chłopak poradzi sobie na tak ważnej pozycji? Najbliższe mecze powinny przynieść odpowiedź. Po okresie gry w Gryfie Policzna do zespołu wrócił Mariusz Kęska. Teraz wraz z Dariuszem Nowakiem stanowić będą o sile drugiej linii. Na bokach pomocy zagrają Rafał Grzybowski i po prawej stronie Mateusz Szczepański. "Fafka" bardzo dobrze prezentował się podczas gier sparingowych i to może być jego runda. W ataku osamotniony Łukasz Glista. Tak jak i w lidze, tak i w sparingach niezmiennie najskuteczniejszy. Ostatnio w lepszej formie, ale nie zmienia to faktu, że nadal to na nim w głównej mierze spoczywa obowiązek zdobywania bramek. Wiedzą o tym praktycznie wszystkie kluby okręgówki i zaskoczyć nikogo nie sposób. Adrian Jurczak stara się, jest aktywny, ale nadal nieskuteczny i w wielu momentach brak mu po prostu umiejętności. Pomimo wielu bramek straconych jesienią, o dziwo najsolidniej prezentuje się linia obronna. Na środku Karol Klimowicz i Karol Gębczyk a po bokach Wojtek Bobrowski i ofensywnie grający Tomek Kołodziejczyk. W bramce od kilku lat bez większych zmian. Nadal Adrian Matysiak a potem długo, długo nic. Lepiej nie wyobrażać sobie co by było, gdyby "Ari" doznał kontuzji. Od razu odpukać w niemalowane drewno.
Wyjściowy skład Prochu:
Matysiak
Bobrowski Klimowicz Gębczyk Kołodziejczyk
Grzybowski Kęska Nowak Szczepański
Glista Jurczak
Podczas minionych 3 miesięcy Prochownia rozegrała 5 gier sparingowych. Wyniki zawsze powinny schodzić na drugi plan, bo nigdy nie są dobrym odzwierciedleniem formy przed ligą. Ważne, że mieli okazję zmierzyć się z wymagającymi przeciwnikami jak GKS Rudki czy Radomiak Radom. Do tego dochodzi udział w silnie obsadzonym turnieju w Starachowicach.
Wyniki sparingów: Jodła Jedlnia 3-0 (Juczak, Klimowicz, Gębczyk) KS Potworów 1-2 (Glista) GKS Rudki 5-1 (2 Glista, Szczepański, Krupa, Sałek) Gracja Tczów 3-1 (Jurczak, Kęska, Glista) Radomiak Radom 1-8 (Glista)
Z całą pewnością zimowy okres przygotowawczy nie został przespany w Naszym klubie. Na miarę sił i środków zespół przygotowywał się do rundy rewanżowej. W ubiegłym roku Biało-Zieloni byli Rycerzami Wiosny. Teraz też muszą powtórzyć ten sukces. Liga jest bardzo wyrównana a zdegradowane mogą być 4 lub nawet 5 drużyn. Pozostaje cierpliwie czekać na pierwszy gwizdek sędziego a potem już wszystko w nogach i głowach piłkarzy.
JaW, 11-03-2009, odsłon: 404 |