|
Po ponad 4 miesiącach przerwy piłkarze radomskiej okręgówki wracają na ligowe boiska. Zimą działacze i trenerzy aktywnie pracowali nad wzmocnieniem swoich drużyn a co za tym idzie poprawą gry. Jednym wychodziło to lepiej, drugim znacznie gorzej. Jak zwykle największą przeszkodą były pieniądze a właściwie ich brak. Zimowy okres przygotowawczy w wielu klubach upłynął pod znakiem solidnych przygotowań, o wielkich zmianach kadrowych czy zaskakujących tranferach mowy być raczej nie mogło. W dobie kryzysu wypada raczej skupić się na utrzymaniu tego co jest i możliwie jak najprostszymi środkami załatać przysłowiowe dziury.
Spośród drużyn czołówki wydaje się, iż najsolidniej prezentują się KS Kozienice/Janików, Zodiak Sucha i Polonia Iłża. Cała ta trójka jawi się najmocniejsza pod względem piłkarskim. Jeśli chodzi natomiast o kwestie organizacyjne i ambicje na miarę 4 ligi, to na plan pierwszy wysuwa się Polonia. Zimą doszło tam do zmiany trenera. Obecnie "pierwszym" jest doskonale pamiętany także w Pionkach Bolesław Strzemiński. Do wyrównanego i naprawdę solidnego składu dołączyli doświadczeni Wiatrak z Orła Wierzbica i Krzysztof Oczkowski z Plonu Garbatka.
W Suchej praktycznie bez zmian. Do kadry stopniowo włączani są juniorzy a w sparingach swoich sił próbował reprezentant Polski Rafał Siadaczka. Największą bolączką Zodiaka jest brak odpowiedniej bazy, która spełniałaby wymagania 4 ligi. Piłkarsko już gotowi, organizacyjnie nadal głęboko w lesie.
Chociaż bez kibiców to jednak Kozienice/Janików jest aktualnym liderem okręgówki. Największą stratą jest przejście Sebastiana Koconia do Radomiaka Radom. W jego miejsce powrócił z KS Warka Andrzej Kalinka i bilans wyszedł chyba na zero. Pytanie tylko, czy po świetnej rundzie jesiennej, gdzie beniaminek szedł siłą rozpędu, równie dobrze będzie wiosną?
Spore problemy ma Orzeł Wierzbica. Nieporozumienia na linii gmina-klub zrobiły swoje. Najlepsi piłkarze znaleźli innych pracodawców a kasa świeci pustkami. Pozostaje jedynie liczyć na utalentowaną młodzież, ale to raczej za mało.
Spokój w Błędowie. Trener Stanisław Bilski od kilku lat systematycznie buduje drużynę. Do składu dołączają juniorzy a coraz mniej piłkarzy z zewnątrz.
Solidność taką cechą można określić KS Potworów i Powiślankę Lipsko. Tutaj również nie zaszły praktycznie żadne zmiany. Za silni by spaść i jednak za słabi by myśleć o awansie.
Od miejsca 8 w dół zaczyna się grupa klubów, które czeka ciężka walka o utrzymanie. Szkoda, że w tym gronie znajduje się również Prochownia.
W Oronce Orońsko wszystko po staremu. Ekipa w 99% oparta na wychowankach, dowodzona przez dwóch byłych piłkarzy Prochu (Leszka Borucha z bramki i Marcina Janika z ławki trenerskiej). Przy wyrównanym poziomie okręgówki każdy mecz dla Oronki będzie walką o życie.
Sokół Przytyk jeszcze nie tak dawno grał w 5 lidze. Teraz już tylko szarzyzna okręgówki. Bez ambicji i bez większych ruchów kadrowych. Za to z wychowankiem Prochowni Piotrkiem Pędziszem w składzie.
Najwięcej działo się zimą w Oskarze Przysucha. 9 odeszło, 4 przyszło i po tych wszystkich zabiegach drużyna z Radomskiej prezentuje się chyba lepiej. Zwłaszcza, że po stronie zysków m. in. doświadczony Mariusz Pałgan.
W Plonie Garbatka stara się jak może Jerzy Leszczyński. Nie tylko trener, ale i prezes oraz szkoleniowiec grup młodzieżowych. Po okresie gry w Oskarze powrócili bracia Mirkowscy, udało się także pozyskać doświadczonego Radosława Ofiarę z Sokoła. Skład wydaje się dość solidny, ale pozory mogą przecież mylić.
Skaryszewianka Skaryszew otwiera strefę spadkową i patrząc na to co działo się w klubie zimą trudno o optymizm. Działacze sprowadzili kilku piłkarzy z niższych lig a to może okazać się za mało do utrzymania.
Znacznie lepiej wypadła przerwa zimowa w Akcji Jastrzębia. Szczególnie siła ataku wygląda imponująco. Radosław Głuchowski i Tomasz Muszyńki oraz ci, którzy przybyli zimą, Radosław Płaza i Emil Górniak. Dodatkowo bramkarz Maciej Stachowicz z Sokoła Przytyk. Cała para poszła w ofensywę a tymczasem największe straty w obronie. Brak równowagi może zaszkodzić.
Na samym dnie czerwona latarnia tabeli Iłżanka Kazanów. Jeszcze zanim rozpoczęła się wiosna już doznali pierwszej porażki, a wszystko za sprawą opieszałości działaczy. Zaledwie 7 zdobytych punktów i aż 10pkt straty do bezpiecznej pozycji mówią same za siebie. Nawet pomoc doświadczonych Pawła Chmielewskiego i Bartosza Michalika, którzy wrócili ze Zwolenianki może okazać się niewystarczająca.
Tak w telegraficznym skrócie wygląda sytuacja w radomskiej okręgówce tuż przed inauguracją sezonu. Jedne prognozy mogą okazać się trafione, inne całkowicie błędne. Na pewno ktoś zaskoczy pozytywnie a inni totalnie rozczarują. Pewnym można być jednego. Na dzień dzisiejszy 4 a być może nawet 5 drużyn sezon 2009/10 zacznie w kl.A.
JaW, 17-03-2009, odsłon: 364 |