|
W tym miejscu powinna pojawić się zapowiedź niedzielnego meczu z Iłżanką Kazanów. Powinna, ale się nie pojawi. Kabaret, futbolowe jaja, kompromitacja. Tylko takie słowa cisną się na usta w związku z tym spotkaniem.
Radomski Okręgowy Związek Piłki Nożnej poinformował, iż zaplanowany na dzień 15 marca 2009r. zaległy mecz Radomskiej Ligi Okręgowej sezonu 2008/09 pomiędzy drużynami Iłżanki Kazanów a KS Proch zostaje odwołany.Na posiedzeniu 11 marca, Komisja ds. Rozgrywek ROZPN stwierdziła, iż Klub Iłżanka Kazanów nie dotrzymał warunków umowy zawartej pomiędzy klubami w dniu 11 grudnia 2008r.
Wobec powyższych faktów Komisja podjęła decyzję o odwołaniu meczu i przekazała dokumentacje do Komisji ds. Weryfikacji Rozgrywek ROZPN celem ostatecznej weryfikacji zawodów.
Tak brzmi suchy komunikat związku. Pierwotnie spotkanie miało odbyć się 18 października w Zwoleniu. Iłżanka w ze względu na przedłużający się remont boiska w dalszym ciągu nie może rozgrywać swoich meczy w Kazanowie. Gościła już w Ciepielowie, w Radomiu a niektóre spotkania w roli gospodarza grała na obiektach przeciwnika.
W październiku piłkarzom obydwu drużyn nie było dane zmierzyć się na boisku. Przeszkodą okazali się działacze Zwolenianki Zwoleń, którzy cofnęli zgodę na rozegranie meczu Iłżanka-Proch w Zwoleniu. Pomimo tego Prochownia udała się na to spotkanie, podobnie zresztą jak sędziowie. Poniosła w związku z organizacją wyjazdu koszta. Na miejscu zastała natomiast kompletnie nieprzygotowane do gry boisko. Przedstawiciele Iłżanki już kilka dni wcześniej wiedzieli, iż ze względu na fatalne warunki atmosferyczne i ważny mecz Zwolenianki dzień później z Pilicą Białobrzegi, planowany na sobotę pojedynek z Prochem nie dojdzie do skutku. Pomimo tego nie podjęli żadnych skutecznych działań prowadzących do znalezienia innego wolnego obiektu. Nie wyrazili także zgody na ewentualne rozegranie tej potyczki w Pionkach.
Cała sprawa znalazła swój finał w ROZPN. Iłżanka chciała grać jeszcze jesienią lub ewentualnie na wiosnę a działacze Prochu początkowo domagali się walkowera. Po długich pertraktacjach 11 grudnia 2008r. zawarta została ugoda. Zgodnie z jej postanowieniami klub z Kazanowa zobowiązał się do zwrotu kosztów, które poniósł Nasz klub udając się na wyjazd do Zwolenia. Suma ustalona została na 1000zł. Cała kwota powinna zostać przelana na konto klubu na 7 dni przed niedzielnym meczem (15 marca) w Radomiu. ROZPN pismem z 23 lutego przypomniał Iłżance o konieczności wywiązania się z podjętych zobowiązań.
Działacze klubu z podzwoleńskiej wioski uznali chyba, że umów nie warto dotrzymywać, bo każdą sprawę można jakoś załatwić i zagrać na nosie i Prochowi i ROZPN. Zgodnie ze starym rzymskim powiedzeniem "umowy winny być dotrzymywane" zarządzający klubem z Kazanowa zapłacą za swoje niedociągnięcia i błędy. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem w tej sytuacji wydaje się walkower.
Cała sprawa zakrawa na absurd i zapewne przejdzie do historii rozgrywek w radomskiej okręgówce. Jest także dobitnym przykładem braku choćby odrobiny profesjonalizmu i poważnego podejścia do decyzji władz piłkarskich.
Darek, 12-03-2009, odsłon: 488 |