Nawigacja
O klubie
Seniorzy
Młodzież
Statystyki
Kibice
Galeria

15.09

Sonda
Czy Proch potrzebuje wzmocnień przed rundą wiosenną?
tak
nie

Wyniki

W sprzedaży karty członkowskie (100 zł) i karnety wstępu (50 zł) na rok 2012! Więcej informacji i sprzedaż pod numerami tel: 888-203-000 lub 663-236-277.



Uwaga! Reklama Twojej firmy może pojawić się w tym serwisie lub na stadionie w Pionkach. Istnieje również możliwość umieszczenia banneru na tablicy przy głównej bramie od strony ruchliwej ulicy Kolejowej. Więcej informacji: 888-203-000. Zapraszamy. Wspomóż biało-zielonych! Bądź lokalnym patriotą!


Zapraszamy do Sklepu kibica!

Uwaga! Gadżety będą sprzedawane w każdą niedzielę podczas ligi halowej!

Wszystkie informacje znajdziecie w jednym miejscu TUTAJ

 

W sprzedaży:

  1. vlepki
  2. smycze
  3. szaliki (ostatnie 5 sztuk)

Rozkład zimowych sparingów Prochu

15 luty/ boisko w Miętnem - Wilga Garwolin (wicelider klasy okręgowej Warszawa)

18 luty, godz. 9.00/ MOSiR Radom - Iskra Gózd (klasa A)

22 luty - KS Warka (4 liga)

25 luty, godz. 9.00/ MOSiR Radom - Jodła Jedlnia-Letnisko (klasa A)

3 marzec - Zamłynie Radom (klasa A)

10 marzec - KS Potworów (klasa okręgowa)

Awans nie może być jednym krokiem naprzód i trzema w tył

Specyfika pracy w Prochu. Wzmocnienia pod kątem gry w IV lidze.

 

Nowa taktyka na rundę wiosenną. Ocena poczynań naszych rywali. To główne tematy pierwszej części wywiadu z trenerem drużyny seniorów, Łukaszem Glistą.



- Obserwujesz może, co się dzieje w innych klubach. Każdy szuka jakichś nowych zawodników, którzy będą wzmocnieniami. Co wtedy myślisz?? Niech się wzmacniają, my mamy dobrą kadrę i im dokopiemy? Czy może - "Szkoda, że nie zagrają u nas. Przydaliby nam się ci ludzie."

- Nie ukrywam, że teraz jest już po okresie przygotowawczym i po okresie, kiedy można było kogoś załatwiać. Rozmawiałem z Karolem Żakiem, Danielem Grymułą i Wojciechem Gędajem. Powiem może, jaka jest sytuacja. Karol Żak nie trenowałby w ogóle, bo studiuje w Lublinie. Przyjeżdżałby tylko na mecze. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że pozostali chłopcy trenują po pięć razy w tygodniu i nie grają a on gra. Daniel Grymuła dostał takie pieniądze w Skaryszewie, których w Pionkach zwyczajnie w świecie by nie dostał. Po prostu nie miałby, kto mu takich pieniędzy dać. Z kolei Wojciech Gędaj ma pracę w szkole w Potworowie i tylko to go tam trzyma. Nie taki klub jak Proch chciał go zwerbować do siebie, tylko wiele innych drużyn. U niego ultimatum jest praca w szkole. Na chwilę obecną takiej pracy w Pionkach nikt mu nie zaoferuje.

Nazwiska, które wymieniłem to naprawdę dobrzy i cenieni piłkarze. Nie uważam jednak, żeby byli nam potrzebni akurat teraz. Przyjdzie czas, kiedy powalczymy o wyższe cele i wówczas wrócimy do tematu. Z tym składem personalnym, który mamy obecnie nie grozi nam ani spadek ani awans.

- Oglądając rywali w okręgówce masz jakichś piłkarzy, których byś chciał widzieć w Prochu?

- Uważam, że większość piłkarzy w regionie radomskim gra tylko i wyłącznie dla pieniędzy. Idą tam, gdzie dają więcej. Aby myśleć o jakichś wzmocnieniach potrzebujemy zatwierdzonego budżetu i środków finansowych, które takich piłkarzy mogłyby przyciągnąć. Aczkolwiek nie wiem czy bylibyśmy zadowoleni z takiej armii zaciężnej. Spójrzmy chociaż na sytuację jaka panuje obecnie w Zwoleniance Zwoleń. Nie wiem, co jest lepsze. Zbudować drużynę i wiedzieć, na kim można polegać? Czy ściągnąć ludzi z zewnątrz a gdy zabraknie pieniędzy wszyscy odejdą, co wtedy, kto będzie grał?

- Zdajesz sobie jednak sprawę, że obecna drużyna nie jest w stanie zawalczyć o 4 ligę. Tak czy inaczej od tematu wzmocnień nie uciekniemy.

- Może i obecna drużyna nie jest w stanie dać nam awansu. Weźmy tylko pod uwagę, że z tego składu będziemy mieć w przyszłości 20-21-letnich piłkarzy, którzy będą stanowili o sile tej drużyny. Złapią ogrania i doświadczenia. Popatrzmy nawet na wyniki letnich i zimowych sparingów a dostrzeżemy dużą różnicę na plus. Przecież tu nikt nie doszedł i grają ci sami ludzie. Jeżeli będziemy myśleć o awansie oczywiście, że poszukamy piłkarzy, ale tylko takich, którzy tą drużynę realnie wzmocnią. Nie będą traktowali Prochu jako łatwej maszynki do zarabiania pieniędzy. Nie ukrywam, że mam głowie kilka nazwisk w kontekście wzmocnień Prochu. W czerwcu o takie transfery będzie łatwiej, niektórym będą przecież kończyły się umowy. Mam parę asów w rękawie i kto wie, czy w wakacje nie będzie tutaj zaskoczenia.

- Trenujecie pięć razy w tygodniu, nie możecie na nic narzekać. Proch jest naprawdę dobrze zorganizowanym klubem i piłkarzom niczego nie brakuje. A potem przychodzi runda i przegrywamy mecze z drużynami z łapanki, które odstają od nas pod każdym względem. Co wtedy można powiedzieć?

- Ja tylko zapytam. Co może powiedzieć Orzeł Wierzbica? Zainwestował w stadion, w odżywki, piłkarzy, trenera z pierwszoligową przeszłością. Przecież oni byli murowanym kandydatem do awansu a przegrywają u siebie z Powiślanką Lipsko i remisują z nami w Pionkach 2-2. Dlaczego akurat my jesteśmy stawiani w takiej roli, że Proch musi wszystko wygrywać i zwalać innych na kolana? Niektóre mecze pokazały, że naszą drużynę naprawdę stać na wiele. Myślę, że najbardziej na krytykę narażony jestem ja. Wymyśliłem taki a nie inny cykl szkolenia. Chciałbym zaszczepić tym zawodnikom, chociaż pigułkę profesjonalizmu. Uważam, że z naszym zespołem po odpowiednich wzmocnieniach uda nam się coś osiągnąć.

- W takim razie, jaka jest przyczyna tego, że z 15 spotkań jesienią wygraliśmy tylko 5?

- Nasza drużyna jest bardzo młoda. Główną cechą młodości jest nieprzewidywalność. Oni potrafią w każdym momencie zaskoczyć. Przegrać z ostatnim Oskarem i stracić dwie bramki i z liderem Polonią i stracić trzy bramki. A były to jedyne dwa mecze, które przegrywaliśmy różnicą większą niż jeden gol. Analizując dalej można powiedzieć, że 12 punktów straciliśmy na własne życzenie. Było kilka meczów, w których prowadziliśmy 2-1, mogliśmy zdobywać kolejne gole a ostatecznie kończyło się remisami 2-2. Jesienią przegraliśmy 5 spotkań, ale nie były to jakieś druzgocące porażki. Dzięki temu wiem, jakie popełniliśmy błędy i co powinniśmy poprawić. Wolę coś powoli budować i iść w jednym kierunku.

- To, jaka jest różnica między nami a Polonią Iłża czy Powiślanką Lipsko. Oni są w czubie tabeli a my mamy 10 miejsce.

- Moim zdaniem tylko szczęście. Na pewno nie umiejętności. Polonia Iłża na każdy mecz wychodzi z założeniem, że musi go wygrać i nie ważne, w jakim stylu. Tylko nikt się nie zastanawia w Iłży, co im da to, co robią teraz? Jasne awansują. Tylko, co potem? Jeden krok do przodu i trzy w tył. Dlaczego w Pionkach każdy czeka na awans a przez tyle lat nie robił nic w tym kierunku, żeby ten awans zdobyć? Z zawodników, których ja spotkałem w Pionkach nawet jeden nie przejawiał umiejętności do gry w wyższej lidze.

- Czujesz coś takiego, że Proch Pionki to troszkę inny klub niż wszystkie w okręgówce?

- Przede wszystkim różnimy się od innych klubów tradycją. Proch istnieje ponad 80 lat i coś w tym mieście można byłoby stworzyć. Pionki są przecież porównywalne ze Zwoleniem, Warką, Szydłowcem czy Białobrzegami. Każdy uważa Pionki za miasto i chciałby, żeby było tak traktowane. A czasem zachowujemy się jak w Zajezierzu, Sieciechowie, Gniewoszowie. Mówią tutaj o podejściu części kibiców do piłkarzy. Z jednej strony wszyscy chcą awansu a z drugiej mówią, grajmy swoimi! To tak jakby ktoś chciał kijem zawrócić rzekę. Nie da się pewnych rzeczy zrobić. Ja też nie jestem w stanie zbudować drużyny w pół roku. Miło jest patrzyć na zaangażowanie tej drużyny, walkę, podnoszenie się nieraz z kolan. Pamiętam porażki po 0-1, głupio tracone bramki i komentarze, że ten piłkarz był na imprezie itd.

- Jesienią nie trenowałeś, grałeś słabo. Teraz po miesiącu treningów wchodzisz do drużyny i znów jesteś najlepszym strzelcem. Masz 9 goli w sparingach a pozostali napastnicy po 2-3. To nie jest powód do zmartwień?

- To tylko pokazuje, że Prochowi brakuje doświadczonych piłkarzy. Piłkarzy, którzy dla tej młodzieży będą partnerem i kolegą. A nie takich, którzy po meczu skasują pieniądze, zapakują się w samochód i pojadą do domu. Musimy stworzyć kolektyw, atmosferę a wówczas zrobimy kolejny krok do przodu. Pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Ja nigdy nie mówiłem, że jak wprowadzę inne metody treningowe, zmiany taktyczne, których ludzie z trybun nawet nie rozumieją, to od razu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Proch stanie się świetną ekipą.

- Porozmawiajmy o personaliach. Adrian Matysiak?

- Nie chcę tego mówić na zasadzie, że on nie trenuje. Ma takie a nie inne podejście do piłki i moim zdaniem jest to spowodowane pewnymi przyzwyczajeniami. Każdy pamięta rundę jesienną. Dużo mieliśmy zastrzeżeń do gry Adriana. Na tą pozycję jest sprowadzony młody Sebastian Michałek. Wzmocni on konkurencję w bramce albo zwyczajnie ktoś rzuci ręcznik i nie podejmie rywalizacji.

- Bartek Kozicki? Było dobrze a jest słabiutko.

- Nie wiem, co się z nim dzieje. Nie wiem czy spowodowana jest jego słabsza postawa. Czy są to może jakieś kłopoty, o których mi nie mówi? Może spaliły go te testy w Koronie. Pojechał do Kielc i myślał, że jest super a tu trzeba dalej ciężko pracować.

- Kamil Cybulski?

- Sprawdziło się to, co mówiłem. Na poziomie tej ligi, w której gramy nie ma znaczenia, że ktoś rok nie grał. Będzie silnym uzupełnieniem środka pomocy. Wprowadzi jakość, uspokoi grę, będzie dużym odciążeniem dla Bartka Michalskiego.

- Od wiosny wracasz do gry. Grający trener w linii ataku. Nie będzie Ci to przeszkadzało w obserwacji swojej drużyny?

- Pewne rzeczy powiedzieliśmy sobie w szatni. Będę chciał, żeby było to realizowane na boisku. Będziemy robili dłuższe odprawy, każdy będzie miał indywidualnie omówioną swoją pozycję na boisku i będzie musiał wywiązać się z zadań, które zostaną mu przekazane. Nie jest powiedziane, że będę grał w ataku. Wiosną planuję grać nowym systemem, którym chyba nikt nie gra na poziomie okręgówki. 1-4-2-3-1 z jednym wysuniętym napastnikiem, dwoma defensywnymi zawodnikami w środku pomocy.

- Masz już w głowie skład na pierwszy mecz z Legionem?

- Mniej więcej się już wyklarował. Wiele zmian nie będzie. Gdyby wszyscy byli zdrowi na pewno miałbym spory ból głowy. Cieszy mnie, że zmiennicy coś do tej drużyny wniosą. Z niektórych dało się wykrzesać więcej niż sami w to wierzyli, że mogą tak grać.

 

Druga część wywiadu wkrótce

 

 

 



JaW, 09-03-2010, odsłon: 450
Starsze newsy
Komunikat Zarządu KS Proch
Chciałem zmienić środowisko. Wywiad z Piotrem Bolkiem
Gra niezła. Wynik znacznie gorszy
W sobotę Proch-Polonia. Zapraszamy na relację LIVE!
Juniorzy Prochu na podium w Starachowicach
Po meczu Proch - Orlicz. Trenerski dwugłos
Klasyczny hat-trick i dobry początek
Mazowiecki ZPN wylosował pary barażowe
Komunikat: Podziękowania dla Starostwa Powiatowego w Radomiu
Siła i wytrzymałość, czyli drugi tydzień treningów Prochu
Konto użytkownika
Witaj,
nie jesteś zalogowany.

Zaloguj się
Najbliższe wydarzenia

sparing, Radom ul. Staszica

11 luty (sobota), godz. 14.30

Centrum Radom - Proch

 

19. Memoriał im. Henryka i Zbigniewa Zatorskich

25 luty (sobota), godz. 9.00

rocznik 1995

 

17. kolejka klasy okręgowej

17/18 marca, godz. ?

Proch - Iłżanka Kazanów

Strzelcy LO

1. Miłosz Dębski (Iłżanka), Piotr Bolek (Legion) - 18

3. Krzysztof Boroń (Sadownik), Kamil Czarnecki (Oronka), Damian Szyszka (Szydłowianka), Michał Klaus (Zawisza) - 12

7. Mariusz Pałgan (Oskar), Mateusz Kocyk (Plon) - 10

9. Łukasz Janik (Szydłowianka), Daniel Grymuła (Proch), Michał Kocon (Skaryszewianka), Piotr Skałbania (Sokół), Paweł Chmielewski (Iłżanka) - 9

Tabela
  Drużyna M Ptk
1. Szydłowianka 17 45
2. Oskar Przysucha 17 39
3. Powiślanka Lipsko 17 34
4. Proch Pionki 17 34
5. Zawisza Sienno 17 29
6. Sokół Przytyk 17 28
7. Zwolenianka Zwoleń 17 28
8. Legion Głowaczów 17 24
9. Skaryszewianka Skaryszew 17 18
10. RuszCovia Borkowice 17 18
11. Iłżanka Kazanów 17 17
12. KS Potworów 17 15
13. Sadownik Błędów 17 15
14. Plon Garbatka 17 13
15. Zodiak Sucha 17 12
16. Oronka Orońsko 17 12
powered by © Tabelkownik 1.5
Nasze wideo

 

 

 

Oficjalna strona Klubu Sportowego Proch.Wszystkie prawa do materiałów zawartych na stronie zastrzeżone.

Banery cpm
Generowanie strony [s]: 0.0749